viernes 8 de enero de 2010
Revisando mis traducciones
lunes 19 de octubre de 2009
Białoszewski Miron "No sé escribir" - "Nie umiem pisać"
No sé escribir
Miron Białoszewski
trad. Lucía Málaga Sabogal
oscuridad y penumbra...
que hay de la chompa vieja?
-sólo eso.
afuera
ya es luego del limón exprimido
nieve
el árbol helado y las estructuras del perfil
no hablan
no susurran
¿cómo huir de la palabra?
-----------------
"Obroty rzeczy. Wiersze" PIW, Warszawa 1957
Nie umiem pisać
ciemno tu...
co o szarym swetrze?
— tylko tyle.
na dworze
jest już po cytrynie wyciśniętej
śnieg
drzewo z zimna i struktury kształtunierozgadane
nie szumi
którędy wyjść ze słowa?
imagen tomada de: jlasga.blogspot.com
Texto original tomado de:http://miron.art.pl/wiersz,234.htm
Traducción libre inspirada en la traducción de Alhelí Málaga Sabogal.
sábado 18 de abril de 2009
Poświatowska Halina ***(Estate cerca de mi...) - * * *(Bądź przy mnie blisko...)
trad. Lucía Málaga Sabogal

* * *
estate cerca de mi
porque sólo entonces
no tengo frío
el espacio es gélido
cuando pienso
en su extensión
y en la mía
entonces necesito
tus dos brazos cerrados
dos rayos del cosmos
Halina Poświatowska
* * *
bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja
to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata
Poema original tomado de: http://web.pertus.com.pl/~milka/badz%20przy%20mnie.htm
Imagen tomada de: http://verdadesdecorazon.wordpress.com/
sábado 28 de febrero de 2009
Baczyński, Krzysztof Kamil "La culpa" - "Wina"
San Jorge galopa por el sendero rojo
y que a veces cantabas cual un arroyo feliz
apoyada en su cresta suave y decolorada
se termina y comienza el camino de polvo seco,
y en paradas oscuras sueña con el largo
cuello dragonil atravesado y con aquellos ojos que fueron
saltones y tristes, y escucha la voz y las lágrimas
y amargamente llora el crimen bajo la bóveda silenciosa.
version ii
San Jorge galopa por el sendero rojo
Entre los árboles, cual planas mariposas verdes,
sobre un corcel que se eleva y tras ellos, al fondo,aguarda una niña pequeña, de añiles cabellos.
y que a veces canturreabas cual un arroyo dichoso
apoyada en su cresta suave y desteñida
termina y comienza la sequedad polvorienta del sendero
y en paradas oscuras sueña con el largo
cuello dragonil atravesado y con aquellos ojos que fueron
saltones y tristes, y oye esa voz y esas lágrimas
y amargamente llora el crimen bajo la bóveda silenciosa.
Wśród drzew, co są jak płaskie, zielone motyle,
święty Jerzy cwałuje po czerwonej ścieżce
na koniu, co się wznosi, a za nimi w tyle
czeka mała dziewczynka, włosy ma niebieskie.
Smok się wydął i oczy błękitne wyłupił,
zanim go dopadł rycerz - trzykroć blaskiem rzucił
i zginął. Głupi smoku: o rycerzu głupi,
to wszystko takie krótkie, a już się nie wróci
ani sobie pełzanie po zaklętych sadach,
ani sobie modlitwa w czarnych winogradach.
Truchło leży, paruje z niego zieleń śliska,
jeszcze się gwiazdki jakieś z łusk przebitych sypią,
i rycerz zadumany stoi, mieczem błyska,
tak pół czuje niepokój, a pół gorzką litość.
Cóż to, mała dziewczynko o niebieskich włosach,
czemu płaczesz? smok leży, zabit twój gnębiciel.
Nasłuchujesz oddechów jego w nocy głosach?
Wspominasz to niezdarne, smutne, smocze życie
i że śpiewałaś czasem jak potok szczęśliwie,
wsparta na jego miękkiej, wypłowiałej grzywie?
I wraca święty Jerzy tam, gdzie lasu smuga
kończy się i zaczyna trakt suchego pyłu,
a na postojach ciemnych marzy mu się długa
smocza szyja przebita i oczy, co były
wypukłe i żałosne, i głos, i łzy słyszy,
i gorzko płacze zbrodni pod sklepieniem ciszy.
grudzień 1942 r.
http://www.baczynski.art.pl/wiersze/252-W.html
Imagen "Święty Jerzy zabijający smoka" Juliusz Kossak
sábado 27 de diciembre de 2008
SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ.

ŻYCZĘ WAM Z CAŁEGO SERCA
Lucía
Todo lo mejor en el venidero Año Nuevo.
Que se cumplan todos sus sueños
Les desea de todo corazón
Lucía
(foto de Artur http://img452.imageshack.us/img452/2261/krakow1sf2.jpg)
martes 9 de diciembre de 2008
Szymborska Wisława "Un gato en un piso vacío"-"Kot w pustym mieszkaniu"
Navegando por la red encontré también esta traducción que me agrada bastante. La tomé de http://www.meksyk.polemb.net/index.php?document=190
Wisława SzymborskaUn gato en un piso vacío
Morir, eso no se le hace a un gato.
Porque qué puede hacer un gato
en un piso vacío.
Trepar por las paredes.
Restregarse entre los muebles.
Parece que nada ha cambiado
y, sin embargo, ha cambiado.
Que nada se ha movido,
pero está descolocado.
Y por la noche la lámpara ya no se enciende.
Se oyen pasos en la escalera,
pero no son ésos.
La mano que pone el pescado en el plato
tampoco es aquella que lo ponía.
Hay algo aquí que no empieza
a la hora de siempre.
Hay algo que no ocurre
como debería.
Aquí había alguien que estaba y estaba,
que de repente se fue
e insistentemente no está.
Se ha buscado en todos los armarios.
Se ha recorrido la estantería.
Se ha husmeado debajo de la alfombra y se ha mirado.
Incluso se ha roto la prohibición
y se han desparramado los papeles.
Qué más se puede hacer.
Dormir y esperar.
Ya verá cuando regrese,
ya verá cuando aparezca.
Se va a enterar
de que eso no se le puede hacer a un gato.
Irá hacia él
como si no quisiera,
despacito,
con las patas muy ofendidas.
Y nada de saltos ni maullidos al principio.
[traducción de Abel A. Murcia Soriano]
Wisława Szymborska
Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
(Foto de Paulina, tomada de: http://www.digart.pl/praca/354433/koTTT.html)
lunes 8 de diciembre de 2008
Miłosz, Czesław "Tan poco" - "Tak mało"
Navegando por la red encontré esta traducción que me agrada bastante. La tomé de http://www.meksyk.polemb.net/index.php?document=190
Czeslaw Milosz
Tan poco
Dije tan poco.
Días cortos.
Días cortos,
Noches cortas,
Ańos cortos.
Dije tan poco,
No llegué.
Cansó a mi corazón
El entusiasmo,
El desconsuelo,
El celo,
La esperanza.
La boca del leviatán
Se cerró sobre mí.
Yací desnudo en las playas
De islas desiertas.
Me llevó consigo al abismo
La blanca ballena del mundo.
Y ahora no sé
Qué fue lo verdadero.
[traducción de Gerardo Beltrán]
Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.
Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.
Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.
Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.
Paszcza lewiatana
Zamykała się na mnie.
Nagi leżałem na brzegach
Bezludnych wysp.
Porwał mnie w otchłań ze sobą
Biały wieloryb świata.
I teraz nie wiem
Co było prawdziwe.
Berkeley, 1969 (Tomado de: http://www.milosz.pl/w_tm.php Imagen: Salvador Dalí)
jueves 4 de diciembre de 2008
Poświatowska Halina *** (Desde que te conocí...) - ***(Odkąd cię poznałam...)
Trad. Alhelí Málaga Sabogal
***(Desde que te concocí...)
Halina Poświatowska

Desde que te conoci, llevo en el bolsillo un pintalabios, es algo estupido llevar pintalabios en el bolsillo, cuando tu me miras tan serio, como si vieras en mis ojos una iglesia gotica. Y yo no soy ningun templo, solo un bosque y un prado- temblor de hojas, que buscan tus manos. Alli detras suena el rio, es el tiempo que huye, y tu le dejas pasar entre los dedos y no quieres atrapar el tiempo. Y cuando me despido de ti, mis labios pintados quedan intactos, y yo igual llevo el pintalabios en el bolsillo, desde que se, que tienes labios hermosos.
***(Odkąd cię poznałam...)
Halina Poświatowska
Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę, to jest bardzo glupie nosić szminkę w kieszeni, gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś w moich oczach widzial gotycki kościół. A ja nie jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką-drżeniem liści, które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu szumi potok, to jest czas, który ucieka, a ty pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu. I kiedy cię żegnam, moje umalowane wargi pozostają nietknięte, a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo piękne usta.
